f1liga15banner_prawo

Pobierz Adobe Flash player

  • Poleć F1Liga.pl

  • Logowanie

    
  • Pitlane Shout

    Latest Message: 8 hours, 4 minutes ago
    • Keeny : Pozdrawiam starych druhów co tu jeszcze zajrzą ;)
    • Keeny : Hiroszima jakaś? :o
    • Keeny : OMG co tu się stało pod koniec czerwca 2015?
    • Flover : Pozdrawiam ;)
    • marud : Pozdrówka nirgal :)
    • marud : Hej, miło, że ktoś tutaj jeszcze zagląda :)
    • Zozol : grywa ktos w f1 2016 ale na xboxie ?? ;)
    • Zozol : kope lat ;p?
    • admich : F1 liga już chyba umarła :(
    • Cichy70 : f1 2016 teraz smigam :)

    Only registered users are allowed to post

  • Online

    Brak
  • Następny wyścig

    Tor
    Silverstone Circuit
    Lokalizacja
    Northamptonshire, Anglia
    Długość toru
    5,891 km.
    Dystans Wyścigu
    34 okr.
    Sesje treningowe
    I   sesja tr. 27.06
    godz.20:00
    II  sesja tr. 28.06
    godz.20:00
    III sesja tr. 04.07
    godz.20:00
    Wyścig i kwalifikacjie
    Data
    05.07.2015r
    Start wyścigu
    godz.20:00
  • Wyniki na żywo

  • Ostatnio na Forum



GP Singapuru - Singapore Circuit

Rozpoczynając ostatnie cztery wyścigi sezonu 2009 trafiliśmy do Singapuru, gdzie kierowcom F1Ligi wyzwanie postawi nowy obiekt znany jako Marina Bay Circuit.

   Marina Bay to tor uliczny o długości 5.1 kilometra lokalizacją podobny to torów w Walencji czy Monako. Obiekt został zbudowany w 2008 roku według projektu najsłynniejszego projektanta torów F1, Hermanna Tilke. Grand Prix Singapuru, które będziemy mieli okazję oglądać w najbliższy weekend jest jedynym jak na razie wyścigiem w kalendarzu Formuły Jeden rozgrywanym po zachodzie słońca, przez co atmosfera na torze na pewno będzie niesamowita. Ciasne zakręty, groźne tarki i niewielkie pobocza sprawiają, że ten tor nie wybacza błędów. Rok temu wygrał tu Fernando Alonso po kontrowersyjnym błędzie kolegi z zespołu. W tym roku czeka nas jednak zupełnie nowy wyścig, w którym jeszcze trudniej będzie wytypować zwycięzców zarówno wśród kierowców F1, jak i w naszej Lidze.

 

Image

 

 

Okrążenie toru z Johnesem:

   Singapore to kolejny uliczny tor w kalendarzu, po którym jazda sprawia wielką frajdę. Okrążenie zaczynamy na prostej startowej, gdzie osiągamy predkość 290km/h. Nastepnie dojeżdżamy do sekwencji trzech zakretów, pierwszy w lewo pokonujemy lekko hamując do 230km/h, następny w prawo pokonujemy bez zdejmowania nogi z gazu, ostatni natomiast najostrzejszy przejeżdżamy na 2 biegu starając sie przed nim ostrożnie hamować tak, aby nie doprowadzić do zablokowania przednich kół. Teraz przed nami krótka prosta, na której rozpędzamy się do 6 biegu i wchodzimy w długi prawy zakręt, który pokonujemy dość szybko jadąc w nim z prędkoscią 180 km/h. Teraz wychodzimy na najdłuższą prostą na torze, gdzie osiągamy 280km/h. Po chwili odpoczynku i zakończeniu pierwszego sektora, kolejnym wyzwaniem staje się zakręt nr. 7. Tutaj bardzo ważne jest dohamowanie, ponieważ nawierzchnia w tym miejscu jest bardzo nierówna, a więc hamujemy tutaj do 3 biegu i staramy się jak najwcześniej dodać gazu, aby jak najszybciej dojechać do bandy po lewej stronie toru i zlożyć się w kolejny prawy zakręt, który z kolei pokonujemy na 2 biegu. Teraz przed nami lewy łuk, który przejeżdzamy bardzo szybko, odejmujac tylko na chwilę gaz i wychodzimy na krótką prostą, która prowadzi nas do trzech zakretów lewy-prawy-lewy, które pokonujemy jak jeden zakręt w lewo na 3 biegu. Przed nami kolejna krótka prosta, po której dohamowujemy do lewego ostrego zakrętu pokonywanego na 1 biegu, gdzie staramy sie jak najszybciej dodać gazu, aby osiągnąć jak najwiekszą prędkość na kolejnej dość krótkiej prostej. Po prostej dojeżdzamy do ostrego prawego zakretu, który znowu pokonujemy na pierwszym biegu. Tutaj trzeba uważac na wyjściu, ponieważ łatwo w tym miejscu stracić przyczepność tylnej osi. Następnie dojeżdzamy do sekwencji kolejnych trzech zakretów lewy-prawy-lewy, gdzie pierwszy zakręt pokonujemy na pełnym gazie, starając się trzymać jak najbliżej białej linii wyznaczającej obręb toru, w prawym zakręcie wrzucamy dwójkę i atakując lekko tarkę przejeżdżamy przez ostatni zakręt tej sekwencji. Następnie dojeżdzamy do tunelu pod trybuną, gdzie hamując do 2 biegu składamy się w szykanę lewo-prawo starając się przy tym atakować tarki dość mocno ale tak, aby nie stracić kontroli nad bolidem. Została nam już teraz tylko szykana prawo-lewo, ktorą pokonujemy na dwójce przejeżdżając dość głęboko po tarkach i na koniec dojeżdzamy do długiego łuku w lewo, który w zasadzie składa sie z dwoch zakretów, pokonywanych na pelnym gazie przy ok. 250km/h. Staramy się pojechac jak najbliżej wewnętrznych tarek i osiągnąć jak najlepszą prędkość na wyjściu przed prostą start-meta, na której kończymy okrążenie.

 

Nasi kierowcy o Singapore Circuit:

    Po bardzo szybkich torach w Belgii i we Włoszech przenosimy się na uliczny tor w Singapurze . Jest to jedyny wyścig w kalendarzu F1 rozgrywany przy sztucznym oświetleniu. Wymaga od nas dużo koncentracji, ponieważ bandy otaczające nas nie wybaczają błędów. Dużą uwagę trzeba zwrócić na zużycie opon  oraz na dobry docisk aerodynamiczny. Kluczowe dla losów wyścigu będą kwalifikacje, ponieważ wyprzedzanie na tym torze jest prawie niemożliwe.
alabuz

    Tor w Singapurze to - jak dla mnie - jeden z bardziej wymagających torów F1. Przez swoją specyfikę nie posiada zbyt wielu wielbicieli. Znajdziemy tu kilka naprawdę nieprzyjemnych, trudnych zakrętów, gdzie niejeden doświadczony kierowca popełnia tragiczne w skutkach błędy. Tu liczy się  przede wszystkim trzymanie w zakrętach i precyzja. Mimo, że tutejszy tor oferuje kierowcom aż 3 proste, na których rozwinąć można prędkości rzędu 300-310km/h, tak naprawdę ciężko tu kogokolwiek wyprzedzić. Pierwszą z niespodzianek, jaką przygotowali konstruktorzy obiektu oraz organizatorzy wyścigów dla kierowców, to linia wyjazdu z boksów. Po bardzo szybkiej prostej startowej wchodząc w T1 sztuką jest na nią nie najechać. To chyba najbardziej wysunięta linia alei serwisowej na wszystkich torach F1... Pokonując z dużą prędkością T1 oraz T2, dohamowując na tym ostatnim, wpadamy na powolny T3, z którego znów wychodzimy na szybką, aczkolwiek krótką prostą, zakończoną szybkim prawym łukiem(T5). Szczerze mówiąc, do projektów ulic Singapuru przykładał chyba rękę polski  inżynier. Pokonując T5 wpadamy na piękną, szeroką, ale jakże polską i pooraną koleinami drogę... Samochód podskakuje jak szalony, trudno go opanować, a na domiar złego na końcu prostej czeka kolejny, dość szybki zakręt, którego kąt wynosi około 90 stopni... Myślę, że zamiast bolidu F1, przydałby się nam jakiś jeep'ek...Dla kierowców przygotowano również szybką szykanę z wyjściem na krótka prostą, zakończoną zakrętem o kącie - jak się mi wydaje - zbliżonym do 180 stopni. Potem szybka, długa prosta i znów dohamowanie niemal do zera. Pokonujemy kolejną prostą z dohamowaniem na T15 do T16 i T17, wychodzimy na króciutką prostą i znów dohamowanie... Seria dwóch powolnych, potem dwóch szybkich zakrętów i nareszcie możemy pozwolić koniom mechanicznym gnać po prostej startowej. Zdaje się, że nie spotkałem tu jeszcze kierowcy, który nie miałby problemu z nadmiernie zużywającymi się oponami. Specyfika toru(szybkie, ostre zakręty w lewo) powoduje, że prawa przednia oraz tylna opona, bez odpowiednich modyfikacji zużywa się na dystansie 6-7 okrążeń. Jak dla mnie - jest to jeden z moich ulubionych torów. Na początku miałem przed nim straszne opory, nie mogłem przejechać tu ani jednego czystego okrążenia. Z czasem poznałem tor, przystosowałem samochód i nauczyłem się pokonywania tych wrednych na pierwszy rzut oka zakrętów. Gorąco go Wam polecam!
FaFik

   Singapur. Kolejny po Monako i Walencji tor, którego bandy są tak blisko, że aż strach jechać na maksa możliwości. Jest to też wyścig, który rozgrywany jest w nocy przy sztucznym oświetleniu. Będzie to na pewno wielkie widowisko. Bardzo cieszę się na ten wyścig, ponieważ lubię przemykać między tymi ciasnymi zakrętami. Marina Bay to także tor, na którym po raz pierwszy pojadę w wyścigu B. Mam nadzieję na udany debiut. Najciekawszym zakrętem na tym torze jest na pewno zakręt 11, czyli szykana. Trzeba tam szczególnie uważać, ponieważ gdy za głęboko zaatakujemy tarki możemy wpaść w poślizg i uderzyć w ścianę. Mam nadzieję na dobry wyścig i na awans do wyścigu A.
Jeremiasz Lotko

   Tor w Singapurze jest torem bardzo wymagającym. Spora ilość zakrętów oraz brak dłuższych prostych powoduję, że zmęczenie występuje na nim bardzo szybko. Praktycznie przez całe okrążenie wymagana jest całkowita koncentracja. Kluczem do osiągnięcia dobrego rezultatu jest wg. mnie odpowiednie hamowanie i ustawienie amortyzatorów, gdyż tarki na tym torze są bardzo zdradliwe. Osobiście staram się je omijać, zwłaszcza te w drugim i trzecim sektorze. Sporo problemów można  też mieć ze „ślepym” zakrętem nr 1 -  odpowiednie wejście może dać w tym miejscu dużą przewagę. Mimo wszystko tor sprawia mi ogromną frajdę z jazdy, jego mieszana konfiguracja daje różne możliwości ustawienia pojazdu.
JohnySonny


    Po bardzo przyjemnym i jednym z moich ulubionych torów Monza przenosimy się na uliczny tor w Singapurze. Jedną z pierwszych moich myśli po przejechaniu paru okrążeń była: "Spin, banda, urwane koło, spoiler i dwa tygodnie przygotowań na nic". Dlatego też Singapur na początku nie przypadł mi do gustu, wystarczy, że ktoś inny się zagapi i już może być po nas. Tor wymaga od nas skupienia przez cały wyścig, gdzie na poprzednim GP po każdej szykanie mieliśmy chociaż trochę odpoczynku, ponieważ mieliśmy długie proste, tutaj zaś nawet na najdłuższej prostej nie ma czasu na chwilę wytchnienia. Gdy już przejechałem sporo kółek, zobaczyłem, że nie jest on taki zły jak na pierwszy rzut oka. Mnóstwo krótkich prostych, po których nie widać wejścia w zakręt to najgorsze co może spotkać kierowcę na tym obiekcie. Moim zdaniem najtrudniejszy jest zakręt wyprowadzający nas na prostą S/M, ponieważ kompletnie nie widzimy wejścia w niego.  Zbyt wcześnie wjedziesz, łapiesz tarkę, zbyt późno to samo, plus spowalniacze, można na nim stracić dużo czasu jednak mimo to jest to dobre miejsce do wyprzedania. Tor jest bardzo techniczny i dlatego nie przypadł mi do gustu,  wolę długie proste, po których są ostre dohamowania no ale cóż, trzeba dać z siebie wszystko i pojechać najlepiej jak potrafię. Wątpię żeby wszyscy dojechali do mety no ale zobaczymy w Niedzielę. Powodzenia!
Kamyk


    Singapore. Na lotnisku w drodze do hotelu byłem olśniony tym miastem. Wychodząc z hotelu w drodze na tor byłem podekscytowany. Będąc w bolidzie na torze przeżyłem załamanie nerwowe. Tak po krótce przedstawia się moja opinia ;]
A bez usmieszków ? Dla mnie zdecydowanie najtrudniejszy tor w kalendarzu. Bardzo wymagający dla opon i koncentracji. Chwilka nieuwagi i już można relaksować się oglądając szczątki bolidu. Nie wiem, na prawdę nie wiem jak przeżyję to GP. Będzie to chyba mój najbardziej zachowawczy wyścig w kalendarzu. Debiut na tym torrze, i jedynym celem na zbliżający się wekend jest obejrzeć szachownicę przed swoim nosem.
Pozdrawiam
mandriq

   Tor świetny graficznie, ale pod względem układu dość trudny, przez co jestem tutaj bardzo słaby. Jeździ się pięknie, ale nie ma tu zbyt wiele miejsca, a tor nie wybacza błędów. No cóż, jednym bardziej pasują takie tory, innym nieco mniej.
Wlozaj