f1liga15banner_prawo

Pobierz Adobe Flash player

  • Poleć F1Liga.pl

  • Logowanie

    
  • Pitlane Shout

    Latest Message: 2 weeks, 4 days ago
    • Flover : Pozdrawiam ;)
    • marud : Pozdrówka nirgal :)
    • marud : Hej, miło, że ktoś tutaj jeszcze zagląda :)
    • Zozol : grywa ktos w f1 2016 ale na xboxie ?? ;)
    • Zozol : kope lat ;p?
    • admich : F1 liga już chyba umarła :(
    • Cichy70 : f1 2016 teraz smigam :)
    • Myszkin : Moze by tak coś ten tego... ?
    • seito : dziabaducha
    • Cichy70 : Witam po latach

    Only registered users are allowed to post

  • Online

    Brak
  • Następny wyścig

    Tor
    Silverstone Circuit
    Lokalizacja
    Northamptonshire, Anglia
    Długość toru
    5,891 km.
    Dystans Wyścigu
    34 okr.
    Sesje treningowe
    I   sesja tr. 27.06
    godz.20:00
    II  sesja tr. 28.06
    godz.20:00
    III sesja tr. 04.07
    godz.20:00
    Wyścig i kwalifikacjie
    Data
    05.07.2015r
    Start wyścigu
    godz.20:00
  • Wyniki na żywo

  • Ostatnio na Forum



GP Turcji - Istanbul

    Z przepięknego Monaco przenosimy się na tureckie przestworza, gdzie zawodnicy f1liga po raz siódmy stoczą zaciętą walkę o cenne punkty ligowe.
    Dotychczasowy lider -woodoo- na swoim dorobku zgromadził 1090 oczek. Tuż za nim, bo jedynie z ośmiopunktową stratą znajduje się Igorini, natomiast z dorobkiem 1043 punktów trzecią lokatę zajmuje Johnes.
    Jak widać dobra passa nie opuszcza zawodników zespołu Prodrive, dzięki znakomitym wynikom plasują się oni na pierwszym miejscu w klasyfikacji konstruktorów (2133). Po spojlerach depczą im kierowcy z RestlessSpirit Racing (2112), którzy na pewno nie odpuszczą podczas nadchodzącego GP Turcji. Spadek formy dopadł Marcina Macha i Łukasza Ladmanna , po GP Monaco obaj spadli w klasyfikacji ligowej, mimo przejściowych kłopotów mają brąz wśród konstruktorów.
 
Krótka historia toru:
    Istanbul Park położony w Turcji pod Stambułem, o długości 5.340 km jest jednocześnie najmłodszym (zatwierdzenie toru Istanbul Park do użytku przez FIA nastąpiło 26 czerwca 2005) oraz zaledwie trzecim, lewoskrętnym torem (obok Imoli i Interlagos) w kalendarzu wyścigów Formuły 1. Zaprojektowany został przez słynnego niemieckiego architekta, Hermanna Tilke, który jest również autorem torów Sepang, Bahrain i Shanghai. Obiekt składa się z trzynastu zakrętów, z czego osiem jest w lewo, a różnica poziomów wynosi ponad 40 metrów. Na szczególną uwagę zasługuje zakręt ósmy, którego charakterystykę najlepiej przedstawił sam Tilke: „Na tureckim torze mamy zakręt o 180 stopni zbudowany z prostych odcinków toru, a więc pozbawiony płynności. Odnalezienie właściwego toru przejazdu będzie dla kierowców sporym wyzwaniem. Jeśli im to się uda, będą mogli przejechać zakręt z pełną prędkością, w przeciwnym razie stracą czas na korekty toru jazdy.” Znajdziemy tu również kilka długich prostych, niektóre pozwolą nam przekroczyć 300km/h, zakończonych ostrymi ciasnymi zakrętami, stanowiącymi poważne wyzwanie, zarazem będącymi świetnymi miejscami do wyprzedzania oraz krętą środkową sekcję toru. Prosta startowa ma 650m, a na całej jej długości rozciągają się boksy, na których krańcach stoją efektowne wieże dla VIP-ów. Główna trybuna mieści 30 tysięcy widzów, natomiast całe widowisko może oglądać ponad 155 tysięcy kibiców. Podczas inauguracyjnego wyścigu w 2005 triumfował Kimi Raikonen. Pozostałe trzy GP Turcji, które odbyły się na Istanbul Park, należały do kierowcy Ferrari- Felippe Massa.  Rekordzistą okrążenia jest Juan Pablo Montoya, który uzyskał czas 1:24,770 w 2005 roku.
Monia & MrPine23
Image
Okrążenie z MrPine23:
    Po prostej S/M hamujemy ostro przed 90* T1 w lewo, dużym utrudnieniem tutaj jest słaba widoczność. Wychodząc z zakrętu tor opada na chwilę w dół pomagając nam nabrać prędkości przed T2. Teraz ciśniemy nawet do 290km/h prawym łukiem, gdzie sytuacja znowu się powtarza, bo mamy przed sobą T3: ostre hamowanie i ograniczona widoczność przy zakręcie w lewo. Pokonujemy go na drugim biegu, tu trzeba uważać na dobry tor jazdy, aby nie wytracić zbytnio prędkości na wolnych zakrętach prawy T4 oraz lewy T5 (który jest bardzo ciasny i natychmiast po wyjściu z niego staramy się zmniejszyć kąt skrętu, aby pokonać T6 łagodnym łukiem trzymając gaz do dechy). Na krótkiej prostej rozpędzamy się do 290 km/h na szóstym biegu, docierając do szerokiego nawrotu pod górkę w prawo (T7). Szczególną ‘perełką’ tego toru jest zakręt ósmy (a właściwie jest to kilka zakrętów, składających się z prostych odcinków, w jeden długi lewy nawrót 180* pozbawiony wyznaczonego Best Line), który przy obraniu odpowiedniego toru jazdy można pokonać na pełnym gazie, osiągając na wyjściu 290km/h. Na kolejnej prostej rozpędzamy się do 310 km/h na siódmym biegu, docierając do wolnej szykany lewo-prawo (zakręty T9 i T10), którą pokonujemy na drugim biegu. Prowadzi nas ona na dwie długie proste połączone w środku szerokim wirażem w prawo (T11), który z łatwością pokonujemy na pełnym gazie z prędkością bliskiej maksymalnej, aby na końcu ostro zahamować (to moje ulubione miejsce na tym torze, a zarazem najlepsze do wyprzedzania) przed wolnym nawrotem T12 wprowadzającym nas między równie wolne zakręty T13 oraz T14, po których znowu lądujemy na odcinku S/M!
 
 
 
 
Nasi kierowcy o Istanbul Park:
    Tor w Stambule to nowoczesny tor na miarę XXI wieku. Szybki tor z szerokimi poboczami daje możliwość wyciskania siódmych potów z bolidu bez ryzyka całkowitej kasacji. Wbrew pozorom tor jest bardzo wymagający, a setup będzie odgrywał kluczową rolę w osiąganiu dobrych rezultatów. Niestety, obiekt ten zaliczam do tych z serii "nudny". W żadnym sektorze nie ma porywających sekcji. Mało wprawnym kierowcom kłopoty mogą sprawić dwa ślepe zakręty: T1 i T3, które jest dość trudno wyczuć. W drugim sektorze przyda się trochę precyzji, zwłaszcza w bardzo szybkim zakręcie numer 8. Trzeci sektor to jazda po bułki - trzy nudne, wolne, łagodne zakręty. Na dziury w asfalcie też nie ma co liczyć, więc niespodzianek być nie powinno, aczkolwiek mogą się pojawiæ problemy z oponami.
Florek

    GP Turcji organizowane jest na nowoczesnym i szerokim torze pozwalającym na liczne manewry wyprzedzania, dlatego wyścig rozgrywany pod Stambułem należy do tych najbardziej emocjonujących. W każdym sektorze króluje wysoka prędkość i przeciążenia dochodzące niekiedy do 5G. Nieustannie chłodzone i rozgrzewane tarcze hamulcowe, podlegają potwornym obciążeniom. Do tego dochodzi również, wyczerpujący dla kierowców przeciwny do ruchu wskazówek zegara bieg - rzadki jeżeli chodzi o tory Formuły 1. Istanbul Park to niesłychanie wymagający obiekt, nie tylko dla kierowców, ale także dla bolidów.  Ze względu na tureckiego sponsora, ten właśnie tor jest  dla mnie oraz mojego zespołu miejscem niezwykłym i szczególnym. Osobiście już nie mogę się doczekać rywalizacji na tym obiekcie, który zawsze należał do moich ulubionych.
Jan Kludkiewicz

    Moja przygoda z F1 zaczęła się właśnie na torze w Turcji. To tutaj rok temu w bolidzie L robiłem pierwsze kilometry, jednak nie odczuwam szczególnego sentymentu do tego obiektu. Jest to jeden z nielicznych torów w kalendarzu F1, na którym kierunek jazdy jest odwrotny do ruchów wskazówek zegara. Według mnie Istanbul Park nie należy do szczególnie trudnych. Posiada wszystko to, co lubią kierowcy i fani F1, a na szczególną uwagę zasługuje tutaj długi zakręt nr 8, gdzie na wyjściu z niego prędkości sięgają do 300 km/h. Wydaje mi się, że kluczem do sukcesu jest znalezienie kompromisu pomiędzy odpowiednim dociskiem, a prędkością maksymalną. Trudność sprawiają mi dwa ślepe zakręty: T1 gdzie tor biegnie w dół, a następnie podjazd pod T3. Odpowiednia linia jazdy w tych zakrętach na pewno zaoszczędzi cenne dziesiętne sekundy.
MaxT

    Turcja, Stambuł. Piękne miejsce przeładowane historią. W tym dawnym centrum Bizancjum powstał kolejny tor zaprojektowany przez Hermanna Tilke. Niestety nie jestem fanem jego twórczości. Tor Istanbul Park absolutnie nie przypadł mi do gustu. Przez swoją szerokość w pierwszym kontakcie wydaje się, że będzie to bułka z masłem, ale już pierwszy zakręt jest zimnym prysznicem. Gwałtowne hamowanie z trudnym do wyczucia punktem rozpoczęcia manewru, ostry skręt i szybkie wyjście. Bardzo trudno poprawnie go przejechać. Później ślepa trójka. Tu już w ogóle nie wiadomo co zrobić. Zdradliwa sekwencja T5/T6, wymagający szaleńczej precyzji T7, koszmarnie kosztowny przy jakimkolwiek błędzie osławiony T8, wysokie krawężniki przy szykanie T9/T10 i bardzo długa łamana prosta. Po ciasnym Monaco, Turcja jest kompletnym zaskoczeniem i zmiana stylu jazdy nie przychodzi mi łatwo. Pozostaje wiara w pozytywne zakończenie weekendu. Będzie ciężko.
Shyha