f1liga15banner_prawo

Pobierz Adobe Flash player

  • Poleć F1Liga.pl

  • Logowanie

    
  • Pitlane Shout

    Latest Message: 1 week, 1 day ago
    • Igorini : to już nie gracie? pośmigałby, pozdro! :)
    • Keeny : Pozdrawiam starych druhów co tu jeszcze zajrzą ;)
    • Keeny : Hiroszima jakaś? :o
    • Keeny : OMG co tu się stało pod koniec czerwca 2015?
    • Flover : Pozdrawiam ;)
    • marud : Pozdrówka nirgal :)
    • marud : Hej, miło, że ktoś tutaj jeszcze zagląda :)
    • Zozol : grywa ktos w f1 2016 ale na xboxie ?? ;)
    • Zozol : kope lat ;p?
    • admich : F1 liga już chyba umarła :(

    Only registered users are allowed to post

  • Online

    Brak
  • Następny wyścig

    Tor
    Silverstone Circuit
    Lokalizacja
    Northamptonshire, Anglia
    Długość toru
    5,891 km.
    Dystans Wyścigu
    34 okr.
    Sesje treningowe
    I   sesja tr. 27.06
    godz.20:00
    II  sesja tr. 28.06
    godz.20:00
    III sesja tr. 04.07
    godz.20:00
    Wyścig i kwalifikacjie
    Data
    05.07.2015r
    Start wyścigu
    godz.20:00
  • Wyniki na żywo

  • Ostatnio na Forum



Podsumowanie SC Wielkiej Brytanii

Spokojne, senne ale również jakie niebezpieczne okazało się Donnington Park dla tych, którzy zlekceważyli ten tor.

 

Jadąc, bolid za bolidem, widziałem na własne oczy kolejne „trupy” bolidów oraz szczęśliwców, którzy po spinach z uśmiechem na twarzy wracali na tor mówiąc sobie w duchu: „dobrze, że ten tor ma tak szerokie pobocza”. Dojechała tylko połowa ale w porównaniu z Imolą to i tak duży sukces.

 

 

Po drugiej eliminacji Senna Cup coraz lepiej widzimy kto może być faworytem w sezonie poświęconym pamięci Ayrtona Senny. Ale zanim do tego przejdę, może wspomnę co się działo wcześniej, zanim jeszcze kierowcy ujrzeli biało-czarną szachownicę.

 

Wyścig A

 

„Wozy już stoją na starcie. Jeszcze chwila i zgasną światła. 5..4..3..2..1 I POSZLI! Pierwsza prosta, do hamowanie do T1 i… O nie! Ktoś zaliczył spina!”


Tak też to się zaczęło. Zanim drugi raz bolidy ukazały się przed trybunami na S/M, służby porządkowe miały już sporo pracy. Hajto, medyk, brato, Ron_Roni, i Voith zostali wyeliminowani z gry. Kolejne okrążenie i kolejni pechowcy: Kubson, kamcio i Patryk Grodzki. Przypadek, że tak wybitni kierowcy nie dali rady przebrnąć przez pierwsze okrążenia? A może zbyt brawurowa jazda swoja lub innych? Oceńcie sami. Po przebrnięciu tego nerwowego początku na szczycie wywiązała się walka pomiędzy Tomaszem Agremisem a Pistro, który tak jak podejrzewałem przed GP jest w wysokiej formie i będzie walczył o najwyższą lokatę w klasyfikacji generalnej. Prowadzącą dwójkę ścigał zwycięzca GP Imoli gTc, jednak tempo nie pozwoliło na wyprzedzenie ich i ostatecznie utrzymał trzecią lokatę do końca wyścigu oraz prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Natomiast Tomasz Agremis po zaciętej walce i zastosowaniu nietuzinkowego pressingu wykorzystując błąd Pistra obejmuje prowadzenie którego nie oddał już do mety. Zwycięzca udowodnił, że uznanie go jednym z najlepszych debiutów sezonu 2011 było zasłużone, a drugie miejsce na SC Imoli nieprzypadkowe.


Jak na razie różnice punktowe między kierowcami nie są duże. Zajmujący trzecią lokatę czesiu1716 traci zaledwie 24 punkty do prowadzącego gTc, tak więc zapowiada się ostra walka o mistrzostwo do samego końca sezonu.

 


Przejdźmy do wyścigu B.


Początek? Podobny jak w A. Jimsy, SZPAK i Rafal_K zakończyli wyścig na pierwszym okrążeniu. Kolejni odpadali już w środkowej fazie wyścigu. Głównymi przyczynami nieukończenia GP były kolizje z innymi lub kontakt z bandą. Dwóm kierowcom w ukończeniu wyścigu przeszkodziły problemy natury technicznej: Szymonek spalił silnik a Olafson stopił hamulce. Co na czele stawki? Wyścig wygrywa, kontrolujący wszystko od startu, michal61. Drugi linię mety mija marcus a 3 sekundy po nim Mateusz Malec. Co bardzo ciekawe tylko pierwsza trójka ukończyła wszystkie okrążenia, reszta kierowców zaliczyła 1 lub 2 duble.


Dla sporej liczby osób kłopotem są opony. Kiedy na fsone wszyscy jeździli głównie na 1 pit-stop tutaj obserwujemy 2-3 pit-stopy a pojedynczy zalicza tylko połowa kierowców. Niektórzy z nich bardzo ryzykują np. wladzio który wymęczył opony tak bardzo, że na swój jedyny pit zjeżdżał z pęknięta oponą. Poza tym nie opłaca się już jazda na twardych mieszankach gdyż zużycie ich jest niewiele mniejsze niż miękkich.


Po podsumowaniu, przenosimy się na konferencję w której udział biorą pierwsze trójki z obu wyścigów.


Tomasz Agremis
Kwalifikacje ułożyły się dla mnie wyjątkowo pomyślnie biorąc pod uwagę bardzo silną stawkę topowych kierowców. Niewiele zabrakło aby wystartować z pierwszego pola ale Pistro zaprezentował wyjątkową formę w Q2 gdzie ja miałem problemy z poskładaniem czystego okrążenia. Niepokój mój jedynie budził gTc, który startował zza moich pleców. Zdawałem sobie sprawę, że strata pozycji na rzecz gTc już na starcie będzie ciężka do odrobienia. Jednak mozolne ćwiczenia sekwencji startowej przyniosły oczekiwany rezultat bo start do wyścigu wykonałem poprawnie i tylko pozostało dojechać do T1 i albo utrzymać pozycję albo spróbować wyprzedzić Pistro. Pozycję utrzymałem i praktycznie podstawowym celem było utrzymanie się w bliskiej odległości od Pistro tak aby zaatakować przy nawet minimalnym błędzie. Ale Pistro pokazał wysoką klasę i nie popełniał żadnych błędów. Pomimo tego, że zostałem trochę dłużej na torze po jego zjeździe na zmianę opon, moi mechanicy zgubili gdzieś klucz i wymiana ogumienia trwała dłużej co spowodowało, że znowu znalazłem się za Pistro. Jadący za mną gTc w pewnym momencie zmienił strategię z jednego na dwa pitstopy i jadąc na SuperSoftach zmniejszał dystans. Gdy do końca wyścigu pozostało już niewiele okrążeń postanowiłem zastosować agresywny pressing na Pistro. Podjeżdżałem maksymalnie blisko w zakrętach opóźniając hamowanie licząc, że któryś z pozorowanych ataków przyniesie oczekiwany efekt. Na 48-mym okrążeniu na wyjściu z zakrętu McLeans minimalny uślizg tylnej osi wyrzuca Pistro poza tor i obejmuję prowadzenie, którego już nie oddaję do końca wyścigu. Pierwsza w karierze wygrana w wyścigu A bardzo cieszy tym bardziej, że w tym gronie dojechał do mety teammate Thomas. Jednak gdybym miał wskazać bohatera tego wyścigu to niewątpliwie na to miano zasługuje Pit, który mocno się napracował w walce o pozycje i dojechał na P4.


Pistro
Do wyścigu przystąpiłem dosyć dobrze przygotowany, mimo że zrobiłem dużo mniej kółek niż zwykle, ale ostatnio taka ilość w zupełności mi wystarcza. Kwalifikacje muszę zaliczyć do bardzo udanych bo w końcu nie na co dzień zdobywa się PP, ale przyznam, że byłem trochę zaskoczony, tym bardziej, że Tomasz wydawał się poza zasięgiem. Z tego co zdążyłem zauważyć wykręcił on lepszy czas, ale pod koniec sesji i nie został on zaliczony, więc trochę w tym było szczęścia z mojej strony, jednak jak się potem okazało w wyścigu szczęście się odwróciło. Start wyszedł mi dosyć przyzwoicie, a muszę przyznać, że trudniej jest się wstrzelić niż to było w przypadku Fsone. Tym samym utrzymałem pierwsze miejsce i starałem się odjechać od Tomasza, ale szybko okazało się, że ma on lepsze tempo i chyba tylko dlatego, że w tym modzie jest dosyć mocny efekt "brudnego" powietrza, a tor też nie sprzyja wyprzedzaniu, udało mi się nie oddać pozycji do końca stinta. Co prawda w drugiej połowie odjechałem na parę sekund, ale było to zbyt mało żeby z czystym sumieniem zjeżdżać na pit stop, więc dla pewności zjechałem trochę wcześniej. Po wyjeździe Tomasza różnica lekko się powiększyła i znowu na początku stinta miał on lepsze tempo, a potem mu odjechałem i byłem przekonany, że uda się w ten sposób dojechać na P1. Przeliczyłem się jednak bo po jakimś czasie tempo Tomasza drastycznie wzrosło i znowu usiadł mi na ogonie. Niestety, na L48, na wyjściu z szybkiego zakrętu w prawo, przesadziłem z gazem i ześlizgnąłem się z tarki. Po kontrze poleciałem na trawę i myślałem, że druga kontra już nie odbije i wlecę na bandę, ale jakoś się udało z tym, że wróciłem na tor już na P2. Gdyby nie to, to byłaby szansa żeby obronić pozycję bo tak jak pisałem naprawdę ciężko tu było wyprzedzać, ale myślę, że zwycięstwo Tomasza było zasłużone bo cisnął do samego końca i przy okazji jeszcze raz Ci gratuluję ;). Z mojej strony to by było na tyle i do zobaczenia na Długiej Plaży.

 

gTc
Wyścig był ok.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

michal61
Kwalifikacje nie były najgorsze, jednak liczyłem na coś więcej. Q1- bezproblemowo na 3 miejscu, jednak tutaj zacząłem się zastanawiać, bo pomimo tego, że zajmowałem 3 miejsce to strata do zawodników przede mną była znaczna. W międzyczasie zmieniłem także taktykę, postanowiłem pojechać na mieszankach soft-hard i tutaj był największy błąd. Mój setup był robiony szczególnie pod super softy, ale brakowało mi na każdej mieszance opon, żeby zrobić o te 3-4 kółka więcej, więc postanowiłem, że nie będę ryzykował, tym bardziej, że miałem nadzieję na awans do wyścigu A.Q2 było w miarę dobre, patrząc na to, że jechałem na softach i setupie, który został poprawiony w przerwie pomiędzy kwalifikacjami. Ostatecznie uzyskałem 3 czas z niewielką stratą do Szymonka, który zajmował 2 pozycję.
Wyścig ogólnie przebiegł bezproblemowo, po starcie utrzymałem pozycję i cały wyścig jechałem sam, na początku zacząłem się martwić tempem bo było ono dosyć słabe, tym bardziej, że na softach zrobiłem tylko 2 kółka więcej niż na super softach podczas fullsmia. Falcon cały czas się oddalał, jednak zjechał na 18 okrążeniu po nowe opony. W tym momencie się uspokoiłem, bo byłem pewny, że nie da się przejechać 33 okrążeni dobrym tempem na hardach, a tym bardziej na miększych oponach. Od tego momentu jechałem po prostu swoim tempem zwracając uwagę na opony i hamulce, które pod koniec wyścigu były na limicie. W międzyczasie Falcon najprawdopodobniej stracił hamulce i odrabiałem straty, ostatecznie popełnił błąd i spokojnie mogłem dojechać do mety.Dziękuje wszystkim za wyścig i do zobaczenia na Long Beach.


marcus
Zacznę od tego że tak naprawdę miałem zrezygnować ze ścigania w SC z powodu zużywania się opon. Całą niedzielę zastanawiałem jak to możliwe że maksymalnie mogę przejechać 13 okrążeń na ss, a inni robią ponad 20 bez żadnego problemu, no i w końcu dwie godz. przed GP zrozumiałem że nie chodzi o żadne ustawienie a technikę jazdy , bardzo delikatną jeżeli chodzi o skręcanie.  Ok z wyścigu jestem bardzo zadowolony start był spokojny i bez żadnych spięć z innymi zawodnikami  ale dałem się wyprzedzić jcichy76 i nawet mając lepsze tempo wyścigowe nie byłem w stanie go ominąć miał bardzo dobre odejście z wolnych zakrętów ,ale  przede wszystkim chciałem dojechać i nikomu nie zepsuć wyścigu. Plan był  na wyścig 1 pit-stop ss i m ale po zmianie opon na medium wszystko poszło nie tak jak chciałem ,myślałem  że jak na ss mogę przejechać te 20 okrążeń to na medium zrobię dwa razy tyle ,nic z tego opony zużywały się bardziej niż ss tego akurat nie rozumiem ,tempo tragiczne bardzo dużo pomyłek w miedzy czasie Olafson wykonał bardzo dobry manewr wyprzedzania i postanowiłem pojechać na dwa pity, co okazało się dobrym pomysłem. Czołówka się rozsypała pod koniec wyścigu dobrze że spojrzałem na ilość paliwa jaka mi pozostała do końca ,miałem duży problem jakieś cztery okrążenia przed końcem wyścigu musiałem przestawić boost z 2 na 4 a później przestawiłem na 9 i bardzo wczesna zmiana biegów pozwoliła mi dojechać do mety na oparach, byłem bardzo zdziwiony że Mateusz Malec mnie nie wyprzedził , może też miał jakieś problemy ,jak by co to podium na tym modzie w wyścigu B to dla mnie miłe zaskoczenie :)

Mateusz malec
Kwalifikacje na torze Donnington nie były dla mnie tym razem udane ponieważ startowałem z karą+2 pozycje oraz nie spodziewałem się tak szybkich kierowców którzy robili czas na poziomie 1:06 i niestety nie dawali mi największych szansy by zakwalifikować się do 2 sesji. Ostatecznie zakończyłem Kwalifikację na 11 pozycji.
Start na Super Softach dość spokojny z wyjątkiem T1,na którym było trochę nerwowo ale generalnie udało się wyjść szczęśliwie cało i utrzymać 12 pozycję. Pierwszy zjazd po nowe ogumienie odbyłem po 16 okrążeniach i wyjechaniu na 9 pozycji tuż za Miechael76. Po dłużej jeździe za nim doszło do kontaktu na 21 okrążeniu wynikiem czego został uszkodzony bolid, na szczęście nie było dużo zniszczeń i dało się jechać dalej. Po przejechaniu 35 okrążenie  postanowiłem zjechać do pitu po nowe opony typu medium i ostateczne wyjście na dobrej 7 pozycji. Wyścig do końca przechacał się już spokojnie bez większych problemów co dało mi ostatecznie 3 pozycje na Finishu

 

Zapraszamy do komentowania na forum!

 

Red. mr_jaro, Flover, czesiu1716