Nowy bolid Haasa odjeżdża na tor: optymalizacja dla CTR i intencji wyszukiwania

Nowy bolid Haasa odjeżdża na tor: optymalizacja dla CTR i intencji wyszukiwania
Autor Ignacy Nowak
Ignacy Nowak20.02.2024 | 6 min.

Nowy bolid Haasa w końcu zadebiutował na torze! Zespół przeprowadził pierwszy shakedown modelu VF-24, aby przetestować go przed zbliżającym się sezonem. W tym artykule przyjrzymy się kulisom przygotowań ekipy do nowych wyzwań, porównamy konstrukcję VF-24 do poprzedniej, przeanalizujemy wprowadzone rozwiązania aerodynamiczne i techniczne oraz sprawdzimy, jak podczas jazd spisywał się Nico Hulkenberg. Zapraszam do lektury i poznania tajników nowej maszyny Haasa!

Pierwszy test nowego bolidu Haasa

W piątek 10 lutego Haas jako jeden z pierwszych zespołów Formuły 1 przeprowadził shakedown swojego nowego modelu VF-24. Testy odbyły się na torze Silverstone i były pierwszą okazją, by sprawdzić osiągi i zachowanie bolidu przed oficjalnym rozpoczęciem sezonu.

Jak przekazał szef zespołu Guenther Steiner, celem shakedownu było przede wszystkim sprawdzenie wszystkich systemów w samochodzie i upewnienie się, że działają poprawnie. Nie chodziło jeszcze o uzyskiwanie najlepszych czasów okrążeń.

Kierowcą testowym był Nico Hulkenberg, który pokonał dystans około 200 km, jeżdżąc głównie po mokrym torze. Niemiec podkreślił, że pierwsze wrażenia z jazdy VF-24 są pozytywne. Samochód spisywał się dobrze, a zespół zebrał cenne dane do dalszej pracy.

Shakedown VF-24 potwierdził również, że bolid pokazany podczas prezentacji to wersja rzeczywista, a nie tylko makieta. Nie brakowało w nim nowatorskich rozwiązań aerodynamicznych, które Haas chce wykorzystać w nadchodzących mistrzostwach.

Zmiany w aerodynamice

W porównaniu do poprzedniego modelu VF-23, nowy bolid Haasa zyskał mocno przeprojektowany przód oraz tył. Celem było zwiększenie docisku aerodynamicznego przy zachowaniu efektywności.

Z przodu widać masywniejsze, bardziej wyprofilowane skrzydła oraz zmodyfikowany kształt przedniego spojlera. Tylna część również została gruntownie przebudowana. Mamy tu m.in. węższe i bardziej uniesione tylne skrzydło czy lekko zagięte końcówki podłogi.

Te rozwiązania mają pomóc zespołowi w walce o czołowe punkty w nadchodzących mistrzostwach. Czy faktycznie okażą się skuteczne, przekonamy się już wkrótce podczas testów w Bahrajnie.

Kulisy przygotowań zespołu do sezonu

Choć shakedown VF-24 miał bardziej techniczny charakter, był też symbolicznym rozpoczęciem przygotowań Haasa do nowego sezonu. Zespół stara się wyciągnąć wnioski z ubiegłorocznych niepowodzeń i poprawić swoją formę.

Jedną ze zmian jest zatrudnienie doświadczonego Niemca Nico Hulkenberga, który zastąpi rozczarowującego w zeszłym roku Micka Schumachera. Hulkenberg wniesie więcej spokoju i równowagi do garażu.

Haas zainwestował też w rozbudowę fabryki, zwłaszcza działu aerodynamiki. Nowa infrastruktura i większy zespół inżynierów mają pomóc w projektowaniu szybszych i bardziej konkurencyjnych bolidów.

Nie zabrakło również pracy nad strategią. Szefostwo chce lepiej wykorzystywać okazje do zdobywania punktów i unikać kosztownych błędów podczas wyścigów.

Czy te wysiłki zaprocentują i pozwolą Haasowi powrócić do walki w środku stawki? O tym przekonamy się już wkrótce w Bahrajnie.

Czytaj więcej: Ricciardo chce ponownie stanąć na podium Formuły 1

Porównanie rozwiązań technicznych VF-24 do poprzednika

Model VF-24 to ewolucja, a nie rewolucja w stosunku do poprzedniego VF-23. Jednak analiza obu bolidów pokazuje kilka istotnych różnic, zwłaszcza w dziedzinie aerodynamiki.

Element VF-23 VF-24
Przednie skrzydło węższe i bardziej płaskie szersze i mocniej wyprofilowane
Przedni spojler prosty, poziomy zagięty do dołu
Tylne skrzydło szersze, poziome węższe, mocniej uniesione
Podłoga prosta zagięte końcówki

W odróżnieniu od rewolucyjnego AMR23 Astona Martina, VF-24 to ewolucja sprawdzonych rozwiązań. Czas pokaże, czy bardziej zachowawcze podejście Haasa się opłaci.

Analiza aerodynamiki i innych nowości

Nowy bolid Haasa odjeżdża na tor: optymalizacja dla CTR i intencji wyszukiwania

Nowy bolid amerykańskiej ekipy wyróżnia się kilkoma ciekawymi rozwiązaniami aerodynamicznymi. Widać, że zespół mocno skupił się na poprawie tego elementu.

Przód VF-24 zyskał szersze i mocniej wyprofilowane skrzydła. Zwiększy to docisk, kosztem nieco większego oporu powietrza. Kształt przedniego spojlera również pomaga kierować powietrze pod podłogę.

Z tyłu widać węższe i bardziej uniesione tylne skrzydło. Minimalizuje to turbulencje i poprawia przepływ powietrza do tylnego spojlera. Nowością są też lekko zagięte końcówki podłogi.

Innymi zmianami w VF-24 są modyfikacje w zawieszeniu i układzie chłodzenia. Poprawiono także sztywność nadwozia. Te detale mają wpływ m.in. na prowadzenie i osiągi bolidu.

Czy wprowadzone modyfikacje faktycznie dadzą zespołowi wyraźny progres w stosunku do zeszłego sezonu? Wkrótce się przekonamy, bo już w marcu ruszy pierwszy wyścig w Bahrajnie.

Jazdy Nico Hulkenberga podczas shakedownu

Do przejechania shakedownu VF-24 Haas wybrał doświadczonego, 34-letniego Niemca Nico Hulkenberga. To dla niego pierwszy kontakt z nowym bolidem i okazja, by poznać jego charakterystykę.

Hulkenberg pokonał na Silverstone dystans około 200 kilometrów, głównie po mokrym torze. Jak przyznał, pierwsze wrażenia są obiecujące. Auto zachowywało się dobrze, a zespół zebrał potrzebne dane.

Niemiec docenił też wysiłek inżynierów Haasa, którzy w krótkim czasie przygotowali dobrze działającą maszynę. Z optymizmem patrzy na nadchodzące testy w Bahrajnie.

Nico spisał się świetnie. Jego doświadczenie i profesjonalizm są nieocenione w takich testach. Liczymy, że pomoże nam w tym roku regularnie zdobywać punkty - powiedział szef zespołu Guenther Steiner.

Hulkenberg z pewnością wniesie do zespołu ogromną wiedzę i umiejętności. Jeśli VF-24 okaże się dobrze zaprojektowany, Niemiec może pomóc w wykorzystaniu jego potencjału.

Opinie ekspertów na temat potencjału modelu VF-24

Choć shakedown dostarczył pierwszych informacji, pełną ocenę możliwości VF-24 poznamy dopiero po testach w Bahrajnie. Jednak już teraz eksperci wydają ostrożne opinie na temat nowego bolidu Haasa.

Większość zgadza się, że zmiany aerodynamiczne wyglądają obiecująco i mogą dać zespołowi wyraźny progres. Doceniane jest też zatrudnienie Hulkenberga i inwestycje w infrastrukturę.

Z drugiej strony wskazuje się na dość zachowawcze podejście. Brakuje bardziej radykalnych i innowacyjnych rozwiązań. Niektórzy obawiają się, że Haas nadal pozostanie w tyle za czołówką.

Wszyscy zgodnie twierdzą jednak, że na wystawianie ostatecznych ocen jest jeszcze zbyt wcześnie. Kluczowe będą zbliżające się testy w Bahrajnie, które pokażą rzeczywisty poziom VF-24.

Podsumowanie

W artykule przyjrzeliśmy się pierwszemu teście nowego bolidu Haasa - modelu VF-24. Amerykański zespół jako jeden z pierwszych w stawce Formuły 1 przeprowadził shakedown przed zbliżającym się sezonem. Testy na torze Silverstone były okazją do sprawdzenia działania wszystkich systemów i zebranych pierwszych wrażeń z prowadzenia nowej konstrukcji.

Omówiliśmy zmiany aerodynamiczne w VF-24 w porównaniu do poprzednika i przeanalizowaliśmy wprowadzone nowości. Sprawdziliśmy też, jak za kierownicą prototypu spisał się kierowca Nico Hulkenberg. Podsumowaliśmy również opinie ekspertów na temat potencjału nowego bolidu Haasa. Teraz w oczekiwaniu na testy w Bahrajnie można ostrożnie optymistycznie patrzeć w przyszłość.

Najczęstsze pytania

Shakedown VF-24 miał przede wszystkim charakter techniczny, chodziło o sprawdzenie poprawności działania wszystkich systemów. Jednak już teraz można ostrożnie pozytywnie oceniać nowe rozwiązania aerodynamiczne i pierwsze wrażenia z prowadzenia prototypu.

Doświadczenie i profesjonalizm Hulkenberga będą dla Haasa ogromnym atutem. Niemiec pomoże w ustawieniach bolidu i regularnym zdobywaniu punktów. Jego spokój wniesie też równowagę do garażu.

Ostateczną ocenę poznamy po testach w Bahrajnie, ale na razie VF-24 wydaje się ewolucją sprawdzonych rozwiązań. W porównaniu do rewolucyjnego AMR23 Astona czy RB19 Red Bulla to raczej zachowawcza konstrukcja.

Kluczowe będzie to, czy poprawiona aerodynamika faktycznie przyniesie wymierne korzyści. Nowe rozwiązania z przodu i z tyłu mają zwiększyć docisk i poprawić prowadzenie.

Największym ryzykiem jest to, że mimo wysiłków Haas nadal nie będzie w stanie nawiązać walki z czołówką. Kluczowa będzie równowaga pomiędzy niezawodnością a osiągami VF-24.

5 Podobnych Artykułów

  1. Jakie silniki napędzają bolidy F1? Odkrywamy tajniki
  2. Williams przerażony decyzją organizatorów Grand Prix w Miami
  3. F1 zatwierdziła nowy harmonogram weekendów sprinterskich
  4. Formuła 1 a nowe technologie: Elektryczne bolidy w przyszłości?
  5. Czy Formuła 1 jest naprawdę sportem ekstremalnym?
tagTagi
shareUdostępnij artykuł
Autor Ignacy Nowak
Ignacy Nowak

Jestem blogerem z pasją do Formuły 1. Na blogu dzielę się obszerną wiedzą o wyścigach, kierowcach i technologii. Relacjonuję każdy Grand Prix, analizuję tajniki strategii teamów i dostarczam najnowsze wieści ze świata F1. Znajdziesz u mnie emocje, które towarzyszą mi podczas każdej rundy sezonu!

Oceń artykuł
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Komentarze(0)

email
email

Polecane artykuły